Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
Blog > Komentarze do wpisu
Porniona egzegeza - dzieci ze śmietnika

Podczas dyskusji na temat aborcji, zwolennicy stron kościelnych, często powołują się na osobę Jezusa. Ma być On Ostatecznym Obrońcą Nienarodzonych i Surowym Mścicielem wszystkich popełnionych na nich morderstw. Jako ostateczny, niepodważalny autorytet, ma wypalac na naszym sumieniu wielkimi lieterami napis: "Nie zabijaj!". W sytuacji naszego oporu i buntu, posłuszeństwo będzie też na nas wymuszać płaczem oraz wzbudzaniem w nas poczucia winy. Taką wizję Jezusa próbują nam często sprzedać zwolennicy skrajnie konserwatywnej wersji moralności.

Nie no ... znowu ...

"Nie no ... znowu wdepnąłem w Konstytucję. Czy ci ludzie nie mają już gdzie rozrzucać tych embrionów?? Pół kartki zapaprane a drugie zdeptane ... uech ..."

Taka emocjonalna argumentacja ma zapewne zastępwać brak racjonalnych argumentów, wyjaśniających na jakiej to niby podstawie wyznawcy jednej religii mają mieć prawo do ograniczania wolności wyznawców innych światopoglądów. Przyjżyjmy się jednak temu argumentówi, gdyż warto uświadomić sobie jego głebszy sens.

Jezus jednoznacznie, i najprawdopodobniej nieświadomie stanął po stronie zwalczającej aborcje wypowiadając poniższe słowa:

"Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście."

"Ew. Mateusza 25:40"

Mniam

Boże, chroń nas przed sztuką "z misją". I nie wódź nas na ogłupienie, ale nas zbaw od durnoty i umysłu zwężenia. Teraz i na wieki, amen.

Czytelnikowi nieprzywzwyczajonemu do manipulacji stosowanych przez religijną prawicę, słowa te, w dzisiejszym kontekście faktycznie mogą kojarzyć się z argumentacja antyaborcyjną.

Czy jednak jest to słuszne skojarzenie? Czy Jezus miał na myśli ludzi nienarodzonych wypowiadając te słowa? Kiedy dla Niego zaczynał się człowiek?

Podstawowym błędem popełnianym przy analizie tekstu biblijnego, jest odczytywanie go w kontekscie czasów czytającego, a nie piszącego. Tak też jest i w tym wypadku.

2000 lat temu, obeznany z Tradycja i Zakonem, Żyd z Betlejem, był zupełnie innym człowiekiem, niż biały protestant z południowych stanów USA. Wbrew pozorom miał on dość wyraźny i jasny stosunek do życia poczętego, oparty na Biblii i objawionym słowie Boga.

Dla Żydów człowiek zaczyna się i kończy się wraz z pierszym i ostatnim oddechem. Co więcej, Pismo samo wyraźnie traktuje wymuszone poronienie podczas bójki, jako wykroczenie, ale jednak nie morderstwo, gdzie życie należy okupić życiem.

"Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie [...]"

(Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)

Obserwując łączenie słów Jezusa z dzisiejszą propagandą antyaborcyjna, jesteśmy świadkami jak po raz kolejny Biblia i jej zawartość jest używana do politycznej i moralnej krucjaty. Krucjaty mającej na celu narzucenie osobom innej wiary wartości i systemu sprzecznego z ich światopoglądem, za wszelką cene i bez oglądania się na konsekwencje.

Hmm

"Ten pan nie wybrał Życia. Do pewnego stopnia jest teraz sam sobie winien."

Kto zna historię, ten wie jak krucjaty się zaczynały i jak się kończyły. Kto jej nie zna, jest jednak zmuszony do jej powtarzania. Ze szkodą dla otoczenia.

Dzieci ze śmietnika.

środa, 19 kwietnia 2006, uenifeu

Polecane wpisy

  • Co trzeba zrobić by zostać Świętą?

    Podczas swobodnych wędrówek po Wrocławiu, natknąłem się ostatnio na ciekawy obrazek z pewną świętą w holu jednego zbudynków o przeznaczeniu jaknajbardziej relig

  • BasiaSzkiełkuje

    W jednym z ostatnichtekstów Wpiszowych pojawił się pewien ciekawy komentarz, wart zdecydowaniespecjalnej notki. Temat aborcji już troche nieswieży, ale warto u

  • Biblia: Aborcja nie jest morderstwem

    Prawdopodobnie już jutro będziemywiedzieć wszystko w temacie poprawek antyaborcyjnych. Siły z Torunia chyba mocno osłabły, zapowiada się bowiem, że jednak nic z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/04/20 00:12:34
1. Masz rację - nie ma dobrego powodu, dla którego "wyznawcy jednej religii mają mieć prawo do ograniczania wolności wyznawców innych światopoglądów". Dopóki wyznawcy "innych światopoglądów" nie czynią zła. To jest jasne. Kiedy "wyznawcy innych poglądów" zaczęliby na przykład chodzić z kałachami po ulicach i walić do wszystkich napotkanych ludzi, to raczej nawet "wyznawcy jednej religii" mieliby prawo do "ograniczania wolności wyznawców innych światopoglądów."
2. A co to za wynalazek: "religijna prawica"? :-)
3. "2000 lat temu, obeznany z Tradycją i Zakonem, Żyd z Betlejem, był zupełnie innym człowiekiem, niż biały protestant z południowych stanów USA. Wbrew pozorom miał on dość wyraźny i jasny stosunek do życia poczętego, oparty na Biblii i objawionym słowie Boga.
Dla Żydów człowiek zaczyna się i kończy się wraz z pierszym i ostatnim oddechem."
Fajnie. I co z tego? A bo to jedną kwestię Jezus widział inaczej niż "obeznany z Tradycją i Zakonem Żyd z Betlejem"? "Obeznany z Tradycją i Zakonem Żyd z Betlejem" uważał, dajmy na to, że nie należy łuskać kłosów w szabat. Nie trafiłeś na ten fragment w Biblii Tysiąclecia? :-) Przytaczasz argument bez żadnej wartości.
4. We wpisie, do którego dajesz linka, przytaczasz fragment Rdz 2,7 (Ty podajesz, że jest to Rdz 3,7, ale to jest 2,7. Lamerka zupełna:-) Na tym fragmencie budujesz swoją tezę, że życie człowieka zaczyna się od momentu, kiedy człowiek wyda pierwszy oddech. Chłopie, czy Ty naprawdę myślisz, że Bóg wziął trochę prochu, ulepił człowieka i tchnął w jego nozdrza? Jeżeli tak myślisz, to specjalnie pogadać z Tobą nie da rady. Jeżeli jednak w opisie tym widzisz tylko pewną figurę (pamiętaj, że Genezis daje dwa opisy stworzenia świata; opisy wywodzące się z różnych tradycji), to po jakie licho powołujesz się na Biblię w swojej argumentacji? Pomieszałeś porządki :-)

Dobrego.
-
Gość: , *.bielsko.n4a.pl
2007/09/30 23:14:58
Drogi Autorze strony

Niech Bóg Cię błogosławi...
-
uenifeu
2007/10/01 13:54:36
A dziękuję, nawzajem :)
-
Gość: janko, 81.161.60.*
2013/09/21 23:09:09
www.youtube.com/watch?v=4iwF7tNS3O4