|
|
Blog > Komentarze do wpisu
O indolencji ruchu antygejowskiego
W trakcie dyskusji na blogu zbawionego po jego ostatnim ataku na homoseksualistów (to pewnie jedna z form nadstawiania drugiego policzka) i na temat faktów dotyczących genetycznych i biologicznych przyczyn homoseksualizmu, miałem okazję poczytać trochę arguementów "drugiej strony". Wychodzi z tej konfrontacji po raz kolejny smutna (?) prawda, że przeciwnicy tolerancji i osoby które tworzą liczne pseudo-naukowe strony dla oczernia homoseksualistów, są bardzo często totalnymi ignorantami w kwestiach w których się wypowiadają. Przeciętny polski homofob, gdy go skonfrontować z rzeczywistością na temat genezy ludzkiej orientacji seksualnej, wyrusza rychło na poszukiwanie argumentów "anty". Nie jest zainteresowany zobyciem obiektywnej wiedzy, wystarczą mu tylko cytaty, które utwierdzą go w tym że ma rację oraz dowolna teoria spiskowa obejmująca swoim zasięgiem wszystkich włącznie z WHO, ONZ, APA i setkami innych organizacji. W tym momencie w sukurs homofobowi przychodzą liczne strony internetowe kipiące pseudoprawdą w proszku (Homoseksualizm.org, Encyklopedia OKIEM). Tworzone na kolanie, pełne błędów, kłamst i fałszu, rażą takim samym brakiem obiektywizmu jak ich czytelnicy. Czasami ta żałosna amatorszczyzna może jednak stać się tematem niezłej rozrywki. Wystarczy krytycznie przyjżeć się publikowanym treściom, aby w prosty sposób ujawnić indolencję i ignotrancję ich autorów. Encyklopedia (czy to właściwe określenie?) OKIEM jest zbiorem swobodnych tekstów na przeróżne tematy, zwykle z pkt. widzenia mocno integrystycznego, oferuje mocno skrzywione i nieobiektywne opinie na wiele kwestii. W dyskusji, w której zacytowałem 30 prac naukowych sugerujących genetyczne i biologiczne podstawy homoseksualizmu, dostałem od Zbawionego link do Encyklopedii i tematu homoseksualizmu. W założeniu miało to chyba udowodnić błędność wyników 30 prac opublikowanych w najznakomitszych czasopismach naukowych, w rzeczywistości jednak wzmocniło jedynie moje przekonanie o totalnej amatorszczyźnie z jaką tworzone są strony antygejowskie. Oto przykład: Kiedy przeczytamy stronę Encyklopedii na temat homoseksualizmu, możemy dowiedzieć się bardzo wiele o tym jak paskudne jest to zboczenie. Oprócz komicznych danych ze skompromitowanego raportu Camerona (14% gejów ma syfilis, 4% lesbijek ma świeżb, 2% gejów dożywa starości) możemy poczytać o niezwykłych odkryciach których źródłami są takie Fundamenty Poznania jak: Nasz Dziennik albo Encyklopedia Białych Plam (??): Homoseksualiści a pedofilia (pedofilia): Społeczność homoseksualistów ma ok. 2% odpowiedzialna jest za 33-50 % gwałtów dzieci (Nasz Dziennik 19.12.2000). Nauczyciele - homoseksualiści 12 razy częściej molestują dzieci niż heteroseksualni (Encyklopedia Białych Plam Ale to nic, to tylko wierzchołek góry lodowej. Najfajniejszy jest bowiem początek artykułu z linkiem do angielskiej strony o Cameronie. Cameron, wyrzycony ze stowarzyszenia psychologów w 1983 roku, zasłynął z wyprodukowania pseudonaukowego raportu opisującego upadek moralny homoseksualistów. Jego metodologia przyprawia o spazmy śmiechu, i choć jest dobrym przykładem na to jak NIE uprawiać nauki, była wystarczająco dobra dla jego kościelnych fundatorów, którzy pomogli mu zfinansować Instytut Badań Nad Rodziną (choć bardziej chyba chodziło o "badanie" innych rzeczy, ale mniejsza o to).
Autor strony http://www.okiem.pl/cnota/sex/homoseksualizm.htm nie jest chyba specem od języka angielskiego. Już pierwszy link prowadzi do strony, która obnaża oszustwa jakich dopuścił się Cameron. Wracając do Encyklopedii "Okiem", pierwszy angielskojęzyczny link w nazwisku Camerona prowadzi prosto do strony obnażającej jego oszustwa! Widać wyraźnie, że autor artykułu w Encyklopedii nawet dobrze nie przeczytał tego co zlinkował, być może z braku znajomości języków. W tle strony widoczne są nawet kolorowe gej-trójkąty, nic to bowiem na pierwszy rzut oka strona podaje takie same dane na temat homoseksualistów jakie czytający chciał znaleźć. Ten żałosny przykład amatorszczyzny i ingorancji jest niestety smutnym faktem opisującym poziom intelektualny przeciętnego homofoba w Polsce. Bardzo rzadko zdarza się aby taki osobnik znał język angielski, jeszcze rzadziej ma on jakiekolwiek pojęcie o tym czym jest nauka, jak prowadzone są badania, i jak surowo sprawdzane są wyniki, a już prawie nigdy nie da się uświadczyć kogokolwiek kto przeczytałby jakiekolwiek zachodnie naukowe publikacje, np. w PubMed. To wszystko oczywiście nie przeszkadza żadnemu z nich w kwestionowaniu zdania 148 000 amerykańskich psychologów, i miliona nauczycieli, pracowników społecznych, psychiatrów i edukatorów zrzeszonych w innych stowarzyszeniach zawodowych,tj. wszystkich którzy jednogłośnie zalecają akcpetację swojej orientacji seksualnej jako jedyną drogę do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Zaraza ciemnoty panuje nadal, a liczni chrześcijanie kompromitują przesłanie Miłości jakie zostawił po sobie Jezus. A wszystko to dla sprawy z góry skazanej na przegraną, bo z faktami jeszcze nikomu nie udało się wygrać na dłuższą metę. O tym czy homoseksualizm jest cnotą czy nie, każdy homofob może opowiadać godzinami. Na pytanie czy cnotą jest publikowanie i powielanie kłamstw o wiele trudniej jest znaleźć odpowiedź. sobota, 26 maja 2007, uenifeu
TrackBack
Komentarze
2007/05/26 17:40:49
No ale ja sam kiedyś byłem homofobem, i też kiedyś byłem przekonany o Spisku. Dopiero kiedy zacząłem czytać i sprawdzać niektóre "niusy" to mi się powooli odwróciło.
Wiec sam jestem przykładem na to że fakty jednak mogą przekonywać. 2007/05/26 18:14:52
Co raz bardziej stoje na stanowisku, takim generalnym, ze z integrystami koscielnymi i tak zwanymi naukowcami katolickimi - nie warto rozmawiac.
To jest wyjatkowo grupa, ktora posywa sie do manipulacji i dlatego argumenty nie dzialaja. Jezeli ktos sam manipuluje to nie bedzie sluchal argumentow drugiej strony. Tak samo jak ostanio w dyskusji na temat zycia poczetego i zapisow w konstytucji... Dla mnie sprawa homofobii i homoseksualizmu nie istnieje... bo traktuje to jak coc normalnego. i nie podejmuje z tym dyskusji... 2007/05/26 19:45:01
Oczywiste, że każda z orientacji jest czymś jak najbardziej zdrowym i naturalnym. Ale nawet, gdyby nie była - to co? Mam rozumieć, że każdy homofob w ramach walki z "nienormalnością" i "chorobami" lubi od czasu do czasu spuścić wpierdol komuś na wózku albo dziecku z zespołem Downa?
2007/05/26 20:12:08
co do śmiesznych encyklopedii to kiedyś trafiłem na coś takiego:
www.conservapedia.com/Main_Page i też się zgadzam z uenifeuem, że faktami można homofoba przekonać. może nie akurat tego, z którym się dyskutuje :) ale innego, bardziej softowego, który np. trafi przypadkiem na zapis takiej dyskusji
Gość: , 87-205-214-181.adsl.inetia.pl
2007/05/26 20:52:06
Co do zakończenia... Ciekawe, czy cnotą jest łamanie praw autorskich.
uenifeu.blox.pl/2006/02/Rob-to-w-domu-po-kryjomu.html a www.thebricktestament.com/churches/index.html zaraz pod obrazkiem... Please remember that use of Brick Testament images on other websites or anywhere else the on internet is (?)strictly prohibited(?). Ładnie, ładnie... 2007/05/26 21:11:23
Z encyklopedii "Okiem" mieliśmy dawno temu dużo uciechy na grupie pl.rec.muzyka.rock, a to ze względu na dział muzyczny. Polecam:
okiem.pl/cnota/rock.htm 2007/05/27 01:59:56
@gość: Masz rację. Zlinkowałem ich na początku bloga i niedoczytałem licencji. Zdejme to jutro.
2007/05/27 09:43:06
Przeczytałam Twoją dyskusję na Zbawionych (?) i jestem pod wrażeniem Twojej cierpliwości. Ta dyskusja właśnie uświadomiła mi to, o czym pisało tutaj juz kilka osób: z chrześcijańskimi homofobami nie można dyskutować, gdyż oni w inny sposób pojmują świat. Nie może trafić argument naukowy, skoro oni wierzą, że tak być powinno, bo tak zostało napisane. Kiedyś też próbowałam podejmować ten temat, ale bezskutecznie. Przychodzi więc tylko czekać na czasy, kiedy nastąpi reinterpretacja Pisma i stosunek katolików (nadużyciem by było homofobię przypisywać wszystkim chrześcijanom)do wielu kwestii się zmieni, ponieważ znajdzie się rewolucjonista, który im powie, że to w co wierzyli to była tylko znaczeniowa pomyłka.
Pozdrawiam ps: bardzo ciekawy blog 2007/05/27 09:51:07
a jeszcze mi się przypomniało, że gdzieś czytałem jak ktoś stawał na głowie, żeby mojżeszowe przepisy żywieniowe uzasadnić racjonalnie, zamiast się po prostu zgodzić, że są czysto religijne/ rytualne - podobnie z homoseksualistami, nie wiem czy byłoby takie bolesne przyznać, że to norma biologiczna, ale grzech z pktu religijnego... to samo z fejkowymi "badaniami" o tym że kondom nie chroni przed Aids, a piguła powoduje trwałą bezpłodność, ech, bolesne.
dział muzyczny oka przedni :))) 2007/05/27 13:41:39
@azrael:
Problem z takim podejściem jakie omawiasz jest taki że w koncu nikt z nikim nie dyskutuje. Juz teraz jest tak ze lewicowe blogi gadaja u siebie, a prawicowe u siebie. Nie ma dialogu, albo nawet zlosliwych dysput ktore obie strony zmuszalyby do myslenia. Efekt jest tak ze kazdy utwierdza sie tylko w tym co juz wie , bo reszta mu przyznaje racje. Tymczasem tam gdzie masz rację nie musisz obawiac sie konfrontacji. @IMME1981: Reinterpretacje pisma następowaly setki razy, i zawsze do takiej sytuacji prowadzil dialog, albo wojna. Tylko Islam się nie reformuje, nasze chrzescijanstwo nie zabija głownie dlatego że był taki ktoś jak Luter, kto kwestionował autorytety. Katolicy na Zachodzie już wiedzą że albo zniosą celibat albo wyginą. Wiedzą też że albo będą zgłaszać licznych pedofili na policję albo będzie ich to grubo kosztować. Wiec umiejętność zaprzecznia rzeczywistości ma granice. Kiedyś w końcu następuje kontakt ze ścianą. Podobnie ewangelicy w USA, widzą że ich poparcie dla Busha i fanatyczne zaangażowanie w walkę z aborcją powoduje że tracą prawdziwe przesłanie ewangelii. Już teraz średnie wykształcenie wyznawcy ewangelikalizmu w USA jest "średnie niepełne". Muszą więc myśleć o tym jak dotrzeć do osób wykształconych a to będzie wymagało W dodatku tam też istnieje dobór naturalny i konkurencja: United Church Of Christ, ma wszystkie zalety i żadnych wad dla osób, które szukają duchowości chrześcijańskiej bez homofobii i kretyńskich pomysłów pseudonaukowych. youtube.com/watch?v=nXCzzNoMeNs Już teraz np. ewangelicy w Polsce mają poważny kryzys bo ogólnie jest ich coraz mniej, również z powodu ich własnych błędów i fanatyzmu. 2007/05/27 14:10:04
Uenifeu, w takim razie - jak mniemam - Twoj przypadek jest wlasnie ilustracją tego z kim warto rozmawiac, a z kim nie. Byles homofobem z powodu niewiedzy a nie ideologii. Czyli tym mniej szkoliwym i reformowalnym :-) "Zbawiony" jest juz blisko Boskiego Absolutu, wiec empirią nie bedzie sobie glowy zawracal... ;-)
2007/05/27 14:28:22
Nie wiem czy Zbawiony jest tak blisko Boga, że świat rzeczywisty jest dla niego zbędnym urojeniem (jak w buddyzmie).
Liczę na to, że mimo wszystko pamięta o tym że przesłanie Chrystusa dotyczyło całkiem materialnej działalności która wymaga empatii, zrozumienia i pomagania tym którzy naprawdę czegoś potrzebują. A nie udowadniania wbrew faktom, że gejostwo bierze się z lenistwa. Jezus niczego takiego nie nakazał, a jednak oni wszyscy 50% czasu poświęcają na tę krucjatę. Zupełnie niepotrzebną. Ja byłem homofobem z obu powodów: ideologii i niewiedzy. Ufałem "mądrzejszym" od siebie, którzy jednak byli mądrzy w jednej dziedzinie a wypowiadali autorytarnie się w innych. Ponieważ uważam że, w myśl Lutra, wszystkie autorytety należy kwestionować, zacząłem sprawdzać i sluchać sam. I odkryłem wielki chrześcijanski przekręt:celowe głoszenie i powielanie kłamstwa na temat homoseksualizmu.
Gość: Wanderer, 87-205-219-99.adsl.inetia.pl
2007/05/27 15:08:47
"Już teraz np. ewangelicy w Polsce mają poważny kryzys bo ogólnie jest ich coraz mniej, również z powodu ich własnych błędów i fanatyzmu."
Hm. Ja bym powiedział, że ogólnie nie jest za dobrze dlatego, że się głosi co jest wygodne, a nie to, co mówi Biblia. To jest jeden z głównych problemów ewangelików(i zresztą większości chrześcijan ogólnie). Ale nie martw się, będzie burza za niedługo=) W Kościele E-A w Polsce. 2007/05/27 15:21:21
Burza? Będą wyświęcać gejów?
Problem polega na tym ze głoszenie homofobii jest wygodne. Daje wroga i bazując na "wrodzonych" emocjach obrzydzenia daje o wiele większą motywację do "działania" niż zwykłe wezwanie "kochaj bliźniego swego". Kościoły zamieniają się w Świątynie Homofobii, tylko że to jest słomiany zapał i jedna z przyczyn dla których pustoszeją. 2007/05/27 17:58:52
Uenifeu: "No ale ja sam kiedyś byłem homofobem, i też kiedyś byłem przekonany o Spisku"
o matko! jestem w szokoku! cały mój świat się zawalił. ;) 2007/05/27 17:59:49
aaaaaaaaaaaaaaa!!! ja trochę off-topic, ale włos mi zjeżył na głowie:
wiadomosci.onet.pl/1542900,11,item.html liczę jednak, że w tej ważkiej sprawie obędzie się bez rozpaczliwego apelu o interwencję do B16. 2007/05/27 22:30:44
Polska to dziwny kraj niby 90% to chrześcijanie, a tak naprawdę mentalnie nie ma nic wspólnego z tą doktryną, raczej ze swołoczą. Każde kłamstwo przejdzie żeby udowodnić swoją buracką tezę.
2007/05/28 00:34:37
@trekski: Ja jestem żywym dowodem na to, że warto rozmawiać.
W gruncie rzeczy, ludzie trzymają się swoich pseudonaukowych bzdur, bo boją się utraty czegoś innego, co wiąże się z ich wiarą, a co musieliby oddać przyznając rację szeroko rozumianej "rzeczywitości". Pewność słusznego pojmowania Pisma jest wielkim "uspokajaczem", zdejmuje W takim sensie, liderzy chrześcijanscy którzy wysyłąją swoje szwadrony do walki z Bogu ducha winnymi gejami, wyrządzają trzodzie swojej krzywdę. Walczą bowiem złą bronią, na złym froncie, z urojonym przeciwnikiem. Tymczasem można być bardzo duchowym i szczęśliwym chrześcijaninem, jednocześnie nie depcząc gejów. Wystarczy wczytać się w tekst głębiej. Problem polega na tym, że taka wersja chrześcijaństwa (taka mniej upierdliwa dla otoczenia) dopiero do Polski dociera powoli. No i nie dotyczy ona Kościoła Katolickiego, gdzie ludziom myśleć się zabrania.
Gość: Wanderer, 87-205-182-145.adsl.inetia.pl
2007/05/28 18:07:04
Nie wiem, na ile się orientujesz w stanowisku ŚFL, ale pewnie zadowoliłaby Cię. Może nie całkiem otwarcie, ale się czuje czytając sprawozdanie z "posiedzenia": ordynacja kobiet(fakt dokonany), śluby homoseksualistów(tu i ówdzie fakt dokonany), ordynacja homoseksualistów.
I zaczną się rozłamy. W Anglii bodajże 200(chyba) księży odeszło od kościoła po zatwierdzeniu ordynacji kobiet? Będzie się działo. Nie wiem, czy kwestia lat, czy dziesiątek lat, ale to jest nieuniknione. 2007/05/28 20:57:23
Niestety, homofobiczne i mizoginiczne interpretacje Biblii to była bomba z opóźnionym zapłonem. To kiedyś musi eksplodować bo stoi w sprzeczności z resztą przekazu.
Gość: , 77.88.172.4*
2007/05/30 11:49:41
No tak. Bo ty masz monopol na "dobrych naukowców", wszycy ci natomiast, na badaniach których opierają się przeciwnicy akceptowania pederastii, to oszołomy bez wykształcenia. Ot , choćby taki Gerard van Den Aardweg , holenderski psychoterapeuta, mający na swoim koncie parę wyleczeń. Publikacie psychologów z NARTH to zapewne w twoim mniemaniu wypociny neandertalczyków. Prezentujesz ten sam poziom, co łyse pały rzucające w homosiów jajkami. I to ty dowodzisz indolencji i ideologicznego zacietrzewienia lewicy, a nie prawica swojej ciemnoty. Wyglądasz mi na wojującego ateistę, a tacy są najgłupsi. Prawda jest prosta : gdybyś rzeczywiście chciał poznać rzeczywistość, jak to rzekomo postulujesz w tekście który komentuję, zapoznałbyś się równiez z wynikami prac kwalifikującymi homoseksualizm jako zaburzenie. Nauka bowiem nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to, czym tak własciwie on jest. Ale dla ciebie - kierującego się ideologią - to wystarczający dowów na bycie za. W Biblii jest przypowieść o człowieku, który widzi drzazgę w oku bliźniego, natomiast nie dostrzega belki w swoim. Ale pewnie ty zinterpretowałeś to na swój sposób, bo przecież odczytywanie Starego i Nowego Testamentu tak, jak każe doktryna Kościoła Katolickiego, to przejaw ciemnoty i zabobonu...
Pewnikiem uznajesz się za mądrego, ale moge cię zapewnić, że tak wcale nie jest. 2007/05/30 12:15:57
"Parę wyleczeń"? Dodajmy że nieudokumentowanych (tzn. nie wiadomo czy np. nie były to osoby biseksualne)
Nie sądzisz że to dość żałosne efekty jak na psychologa defacto zatrudnionego przez katolickie wydawnictwo ktore drukuje sprzedaje jego książki? NARTH jest organizacją również koscielną (choć "naukowcy" pochodzą z różnych wyznan) założoną tylko po to aby bronić interpretacji Biblii. Tak się nie robi nauki. Jeżeli mam do porównania zdanie jednego psychologa katolickiego, do kupy z paroma innymi również pod wpływem lobby kościelnego, razem ze zdaniem 148 000 świeckich i przez to wolnych od uprzedzeń psychologów zawodowych, no to nie dziw się że wybieram to drugie. NARTH to jest wogóle inna bajka, i będzie o tym kiedyś inna notka. Ty masz wyraźną tezę, ty wiesz jak jest. I będziesz sluchal takich naukowców którzy popierają Kosciol. Już Galileusz spotkal sie z tym rodzajem prowadzenia badań naukowych, i wyniki nie były zbyt dobre :)
Gość: , 77.88.172.4*
2007/05/30 13:21:13
Stosujesz metodę Lenina. Otwórz sobie ostatnią stronę jego komentarzy do dzieł filozoficznych, a przeczytasz, że każdy kto w jakis sposób nie był zgodny z wyznawanym przez niego światopoglądem, otrzymywał łatkę "reakcjonisty", co zdaniem rzeczomnego Lenina było wystarczające, aby tego kogos uznać za idiotę, a jego myśli za niewiele warte. Podobnie zachowujesz się Ty. Oto bowiem każdy psycholog, który jest katolikiem, pisze Twoim zdaniem bzdury. Tylko dlatego, że jest katolikiem. Na tej samej podstawie ja mogłbym uznać, że bzdury pisze każdy, kto katolikiem nie jest i przyjąc , że jeden tekst psychologa katolika jest więcej wart od 140 tekstów ludzi zbyt płytkich by odczuwać wiarę w Boga, którzy bronią swojego "światopoglądu racjonalnego". Nie na tym jednak polega docieranie do prawdy. W swoich poglądach jesteś nie bardziej racjonalny od tych, których krytykujesz.
2007/05/30 14:00:22
Nieprawda.
W odróżnieniu od Ciebie, ja nie przyklejam się ślepo do autorytetów. Sam czytam, i sam sprawdzam. Badania genetyczne czy sprawdzanie homoseksualizmu u par bliźniaków to nie jest żadna ideologia. To sucha matematyka, prawdopodobienstwo i statystyka. Wyniki badan sa publiczne, ich metodologia znana, a wnioski ostro krytykowane. Nauka nie opisuje swiata takim jaki chcemy aby byl, ale takim jaki jest. Jesli dana teoria przewiduje kolejne wyniki badan, jesli tlumaczy inne zagadnienia i nie przeczy innym wynikom, to jest bardzo duza szansa ze poprawnie nazywa rzeczywistosc. Dlatego tez konsensus tysięcy naukowcow, polączony z publicznymi danymi na temat badan, bardziej przekonuje mnie niż pojedynczy szalency (często wyrzuceni ze swoich stowarzyszen zawodowych za brak profesjonalizmu) którzy chcą się dorobić na tym że jest cała masa ludzi ktorzy nie umieją obronić się przed memem teori spiskowej. Rzeczywistość jest taka, że w tych kwestiach 99% naukowców się ze sobą zgadza, potwierdzają też ich tezę inne badania. A skrajnie mały odsetek pseudonaukowców o korzeniach kościelnych, nie oferuje ŻADNEJ spójnej teorii, a tylko krytykuje oczywistości i zarabia pieniądze na naiwnych ludziach którzy kupują ich książki (podobnie jest z homeopatią). To normalna rzecz że każda teoria ma swoich przeciwników. Sztuka polega na tym by SAMEMU analizować fakty, i wybierać to co jest prawdziwe. Pisze o tym o czym piszę, bo to nie jest tylko walka ideologiczna. Terapia reparatywna autentycznie może komuś zrobić krzywdę, a jej głosiciele (mimo że np. konserwatyści już zarzucili jej stosowanie ze względu na ilość samobójstw u "pacjentów") w Polsce wciąż wolą wierzyć że zielone jest czerwone i że Pan Bóg cudownie uleczy każdego kto tego będzie chciał, mimo że nie jest chory. Bóg nie jest maskotką spełniającą ludzkie schizoidalne życzenia. Po to dał człowiekowi rozum, aby ten go używal. 2007/05/30 21:02:35
Żyję już jakiś czas na tym "padole łez" i od czasu jak przeczytałam w "Przekroju" około 40 lat temu mały artykuł pt cytuję z pamięci "2, 3 czy 8 płci" czy jakoś tak jestem wolna od tzw homofobii, z czasem oczywiście coś poczytałam, czegoś się dowiedziałam,nauczyłam, i niezależnie od ustrojów nie potrafię być ani tzw homofobką, ani rasistką, ani nikim takim komu przeszkadza kolor skóry , wyznanie(nie wyznaję) , leworęczność, itd.Ale , kurna głupoty, lenistwa myślowego, ciasnych horyzontów NIE TOLERUJĘ,Bezmylności moje wielkie NIE!!!!!!!!!!
|
Dyskusja merytoryczna może przynosi efekty tylko wobec tych, ktorzy ale gotowi sa wysluchac drugiej strony.
Pozdrawiamy KiK