|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Tribute to heroes
Dzisiejsza notka to trybut dla bohaterstwa, odwagi i lojalności. Jej bohaterem jest David Purley, kierowca rajdowy, który w 1973 roku brał udział razem Rogerem Williamsonem w tragicznym wyścigu F1 w Zandvoort w Holandii. W samochodzie Rogera w trakcie 8 okrążenia nagle pękła opona a sam bolid uderzył w barierkę. Rozbity pojazd przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów do góry kołami po czym stanął na poboczu w ogniu. Wyścig trwał nadal ale David zatrzymał się i pobiegł ratować przyjaciela. Przez 2 minuty walczył z płonącym wrakiem, próbując obrócić go i wydobyć Rogera z kabiny. Obsługa wyścigu nie była świadoma tego co się dzieje, i nie wydano nakazu wstrzymania wyścigu. Uniemożliwiło to dotarcie wozom strażackim, które musiały jechać pod prąd na miejsce tragedii. Ludzie stojący w pobliżu zdarzenia bez wyraźnych wskazówek organizatorów zawodów stali, biernie przyglądając temu się jak David samotnie walczy z płomieniami. Roger wołał o pomoc, ale nie udało się jednak w porę opanować ognia, i mimo braku poważniejszych obrażeń zginął na miejscu z braku powietrza. W końcu prawie na siłę odciągnięto Davida od zgliszcz, a świat obiegły zdjęcia jak wściekły i zrezygnowany odpycha od siebie ludzi oferujących mu pomoc... Tragedia ta pokazała jak niebezpieczne są wyścigi F1 co bezpośrednio przyczyniło się do wielu zmian w przepisach, dzięki którym dziś takie rzeczy już się nie powtarzają. David Purley zrezygnował z dalszego ścigania się, za swój wyczyn otrzymał Medal Jerzego. Zginął w 1985 w katastrofie lotniczej podczas airshow. niedziela, 04 maja 2008, uenifeu
TrackBack
Komentarze
Gość: Kub, 85.14.77.12*
2008/06/29 18:29:18
Czytałem o tym, ale nie widziałem wcześniej filmu. Robi wrażenie. Dzięki!
|