Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
GG: 4979012
Blog > Komentarze do wpisu
Świątecznych ozdób już czas!

Communist pig

Dziś będzie polityczna maskotka, z przeznaczeniem na eksport:

Salt Dough Projects for Kids of All Ages
Simple Craft Dough Recipe for Many Home Decor Items


Exhibit 1: "The Communist Pig"

Readers familiar with Gorge Orwell's "Animal Farm" will be quick to realize the familiarity of that salt dough model. It depicts The Communist Pig, notable for it's norotious 50's glasses and an out fashioned yet distinctive tie. You can notice a slight tilt of The Pig to the left-hand side, probably due to it's lack of moral backbone of any kind.
The Communist Pig model is ideal as additional Christmas Decor for Reagan Worshipers, McCarthy Followers as well as ordinary right-wing leaning folk.

Surprise your angel-hanging, carol-signing family with a unique christmas decor of your own, and help to instill the correct world view in your kids' little hearts and minds! Order Today: 2,99$ (You save nothing! Only Jesus saves).

wtorek, 25 listopada 2008, uenifeu
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/11/25 23:20:34
Niezłe prosię. Czy będzie ciag dalszy tego solnego artu?
-
2008/11/26 00:01:42
Nie wykluczam ;)
-
hlb
2008/11/26 01:59:14
ładne, no, ale się kolega nie napocił. trzy akapity raz na trzy miesiące. toż ja nawet więcej na rok czytam, niż kolega pisze.
-
2008/11/26 15:43:53
To chyba efekt uboczny odejścia kaczorów, nie ma na co pluć, moi ulubieńcy odchodzą w przepaść historii, a na Donalda nie mam serca mówić źle. ;)
-
2008/11/26 16:07:32
bym mógł, to bym cię siekł. A co to, oprócz kaczorów i donalda nie ma o czym pisac? opuszczasz się! ;)

a świniak jet boski :D
-
hlb
2008/11/26 20:37:03
mnie też kaczory odumarły, a tusk nie dotyczy, chociaż sam go wybierałem. i co? i nie stękam. a kolega miętki się zrobił niesłychanie...