<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>"Oddaje duszę, kasą kuszę!" - komentarze</title>
    <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html</link>
    <description>Dotkliwości rozhuśtnej gospodarki nawiedzają każdego, niektórzy jednak mają wtyki w Niebie by sobie te niedogodności umniejszać i niwelować. Cóż, nikt nikogo do ateizmu nie zmusza, chcesz być duchowo sam to cierp i zwijaj się w drażniących oparach rzeczywistości. Kto sprytny i rozsądny, oddaje się temu czy tamtemu bóstwu, (najlepiej takiemu, które aktualnie uważa za silniejsze od innych, jak np. Paweł z Tarsu), w zamian za jakotakie bezpieczeństwo lub szeroko pojęte poczucie słuszności swoich działań i milion innych materialnych i niematerialnych benefitów. (*)       Wiedzą o tym też amerykańscy wyznawcy rzeczy nadprzyrodzonych, o czym raz po raz dowiadujemy się z mediów. Nie tak dawno oglądaliśmy scenki z grupowych modlitw przy stacjach benzynowych, których celem było obniżenie zysków wyznawców innego bóstwa.I faktycznie, arabowie zaczęli ostatnio dostawać z swoją ropę więcej mniej wartościowych dolarów, niż było to w zwyczaju wcześniej. Bóstwo amerykańskie zaczęło działać w tej kwestii, i zesłało na świat cały i wszystkich po równo taka recesję, że się człowiek w głowę drapie pod kaskiem i głośno myśli kiedy tu się coś następnego sypnie. Recesja bowiem jak wiadomo oznacza, że kto na żarcie nie ma, to i autem jeźdźić będzie mniej, więc i ropa tańsza.I tylko arabowie cały czas dostają po tyłku, bo teraz dostają takie same bezwartościowe dolary, tylko w mniejszych ilościach niż wcześniej. Widać ich bóstwo słabawe ostatnio, albo modlitwy muzułmańskie niezbyt szczere były. &amp;quot;I oddajemy Panie w Twoje ręce 1,1-dimetylocyklopentan, 1,3-dimetylocyklopentan, etylocykloheksan, 1,2,4-trimetylocyklokeksan jak również inne kwasy naftenowe będące składnikami tak nam drogiej ropy naftowej...&amp;quot; Amerykańscy wyznawcy chyba jednak nie do końca oczekiwali takiego rozwoju wypadków. Rychło powiązawszy związek przyczynowo skutkowy recesji z obsyfieniem przemysłu motoryzacyjnego, zaczęli ostatnio głośno nawoływać o pomoc w kwestii ratunku dla fabryk samochodów. W jednym z megaczerczów w Detroit, przed ołatarzem zaparkowano trzy samochody (hybrydowe!!), w celu aby je namaścić, błogosławić i o zmiłowanie dla skatowanych recesją prezesów Wielkiej Trójki błagać. Tym razem nie proszono już ogólnie o rozwiązanie problemu, ale konkretnie o boską interwencję w działania Kongresu, który ma dofinansować upadającą branżę. Bóg ponoć kocha wszystkich i wszystko tak samo, ale jakoś Uenifeu'owe przeczycie mówi że Polonez by tam nie pasował na tej scenie.... Miejmy nadzieję, że kapryśne bóstwo nie wymyśli teraz jeszcze gorszej &amp;quot;pomocy&amp;quot; niż poprzednim razem. Nie trudno sobie wyobrazić, że spełniając kaprysy amerykańskich wiernych, mogłoby sypnąć z Nieba pieniędzmi, co dla nas wszystkich skończyłoby się taką inflacją, że w try miga trzeba by było zakładać konta i lokaty w Zimbabwe , co by resztki zaskórniaków uratować przed bezwartościowością. Będąc agnostykiem pozostaje obserwować z przygryzioną wargą jakie będą następstwa tych religijnych wyczynów (**)  dla globalnej gospodarki. Oby to wszystko jakoś samo się wyrównało, czego sobie i Państwu życzy Uenifeu.    (*)  Złośliwi czytelnicy mogliby w tym miejscu zapytać czym wiara różni się od emocjonanej (lub nie tylko) prostytucji. Wychodząc z założenia, że pytania są często o wiele ciekawsze od odpowiedzi, powstrzymam się w tym miejscu od udzielenia tejże. (**)  Bardzo złośliwi czytelnicy mogą w tym miejscu zapytać czy i jak taki boski interwencjonizm można pogodzić z tradycyjną, amerykańską wiarą w dobroczynne siły wolnego rynku. Jest prawdopodobne, że niewidzialna ręka rynku jest mile niewidziana tak długo jak zabiera innm a daje naszym. Prawdopodobne jest też, że kiedy ta niewidzialna ręka zaczyna robić odwrotnie, to wtedy staje się za bardzo widzialna, i potrzebna jest jakaś boska ręka, która tamtej da po łapach. Skomplikowane, wiem, ale ta hipoteza w/g Uenifeu'a trzyma się kupy.  </description>
    <lastBuildDate>Fri, 12 Dec 2008 23:54:11 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>hlb: kryzys sie zrobil to i uenifeu sie ...</title>
      <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5960082</link>
      <description>kryzys sie zrobil to i uenifeu sie zaktywizowal. no prosze, a mowia ze to co zlego jest, ten kryzys</description>
      <guid>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5960082</guid>
      <pubDate>Fri, 12 Dec 2008 23:54:11 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>uenifeu: Uczę się od najlepszych jak widzisz ...</title>
      <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5944946</link>
      <description>Uczę się od najlepszych jak widzisz ;)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; "Stałość" hmmm....konserwatywna socjopatyczna malkontentka :)</description>
      <guid>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5944946</guid>
      <pubDate>Tue, 9 Dec 2008 17:13:56 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>socjopatyczna_malkontentka: Wrócił, no i ...</title>
      <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5944770</link>
      <description>Wrócił, no i dobrze... Ja tam lubię stałośc w świecie</description>
      <guid>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5944770</guid>
      <pubDate>Tue, 9 Dec 2008 16:34:38 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>uenifeu: O Lakszmi nie słyszałem ;)</title>
      <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5942192</link>
      <description>O Lakszmi nie słyszałem ;)</description>
      <guid>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5942192</guid>
      <pubDate>Tue, 9 Dec 2008 02:03:18 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>szmerybajery: Reasumując, nie ma co skąpić paru ...</title>
      <link>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5942181</link>
      <description>Reasumując, nie ma co skąpić paru kropel święconej wody dodanych do paliwa. Widać Bóg jest Amerykaninem (i kobietą, ale to tylko ponoć). Swego czasu, także sprawdzałem skuteczność modlitw w intencjach przepędzenia kryzysu i nie wszystkim tak dobrze poszło. Po tym jak hindusi prosili Lakszmi (boga materialnego dobrobytu), co prześmiewczo pokazały wszystkie media, po 2 dniach załamała się Indyjska giełda. Oto co znaczy potęga chrześcijaństwa!</description>
      <guid>http://uenifeu.blox.pl/2008/12/Oddaje-dusze-kasa-kusze.html#k5942181</guid>
      <pubDate>Tue, 9 Dec 2008 01:45:58 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


