Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
Blog > Komentarze do wpisu
Odpustowe aspekty Żałoby Narodowej.

Żałoba, żałobą ... ale w radio przynajmniej grają fajną muzykę wreszcie. Tak trzymać.

Dzis w radyjo (tokfm) pan z Polityki powiedział, że teraz oto będziemy lepszymi ludzmi przez tę tragedię. A odbędzie się to tak, że każdy powinien zacząć od siebie się polepszać. Dla pana z Polityki polepszanie np. to jest dlatego, że on będzie jeździł wolniej ponieważ denerwuje go chamstwo na drogach. No i że teraz też my polepszać się tak powinniśmy.

Oczywiście pewnie każda motywacja do polepszania się jest dobra, ale tak na zdrowy rozum to co ma jedno do drugiego? 

 Na usta ciśnie się pytanie: "A na trzeźwo to już nie da się być lepszym?".

Ilu papieży, prezydentów i innych celebrytów musi złożyć swoje życie w ofierze, po to by nam dostarczyć energii do tego byśmy mogli zamieszkać w kraju jedności i radości? Ilu ludzi musi się poświęcić , żeby nam było lepiej ze sobą?

Właśnie to odpustowe myslenie powoduje ze jest jak jest (tj. czasem niefajnie). To brak równowagi i szacunku do siebie (i dopiero potem do innych) powoduje że polakowi co rusz się coś ulewa i gnoi siebie i otoczenie. To nie diabeł nas kusi do złych uczynków, i to nie jest jakieś tajemnicze Zło, które przeklina za kierownicą na skrzyżowaniu. To my! Nie da się "zła" wypędzić, bo to część nas samych taka sama jak wszystko co wzniosłe i szlachetne. 

Owszem można tę część nas samych chwilowo stłumić i przydusić, w obliczu traumy, powstania, tragedii, czy innej katastrofy. Ale to nie czyni nas lepszymi, to tylko zewnętrzna stymulacja, która wybija nas na chwilę z codzienności. Pozwala ona na ucieczkę na moment od siebie, tylko po to by każdy mógł potem  wrócić do siebie samego w prozie codziennej męki Dnia Polskiego Świra. Odpust to gra o sumie zerowej, większemu wychyleniu w świętość, towarzyszy tym większy upadek w prozaiczne chamstwo. 

Tak więc ciszej nad tą trumną. Więcej balansu i równowagi, mniej deklaracji i oczekiwań. After all, te ostatnie są przecież po to by mieć się z czego potem rozczarować.



poniedziałek, 12 kwietnia 2010, uenifeu

Polecane wpisy

  • Bin Laden, homeopatia, i koniec światowego terroryzmu.

    No i miał być ten koniec świata 21 maja i nie ma. Jestem zdecydowanie rozczarowany, nie powiem miałem odrobinkę nadzeii że wszyscy poganie zostaną wytępieni a j

  • Muza na nowy rok, Morgan Page

    Morgan Page, ale trochę podrasowana. Morgan Page feat Lissie - Longest road lyrics Giddy up and gold mine Different place, different time All the stars are in t

  • Urojenia Jaworowskiego, czyli deniallizm klimatyczny

    Uenifeu budzi się ze snu. Chciałbym powiedzieć że jak mityczny rycerz pod Giewontem, ale byłaby to megalomannia. Powiedzmy, że zwykły starszy szeregowy w służbi

  • głupota pisu

    ja w działaniach wojewody dopatruje się zwykłej głupoty ale to pewnie dlatego ze nie założyłem okularów komentarz do http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517

  • rosja i wojna

    może przypomnę.... "...Rosja toczy swą obecną Wielką Grę. Grę o restytucję imperium i pierwsze miejsce wśród mocarstw. Tak Pierwsze Miejsce ,.. bo drugiego w te

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
hlb
2010/04/13 19:57:50
A ja tam jestem za polepszaniem się. Robię przysiady i byłem już na solarium.
-
Gość: waltharius, *.chello.pl
2010/04/13 23:02:26
Dobrze napisane. Chociaż jak się czyta niektóre komentarze na ten temat w różnych miejscach sieci, to tego "polepszania" nie widać za grosz. Za to mam wrażenie, że dopiero przy okazji tej tragedii wyłażą z ciemnych i wilgotnych dziur różne dziwne gady i płazy i strzykają dookoła jadem plugawym na wszystkich i wszystko....
-
uenifeu
2010/04/13 23:09:15
Już nam Jarek zgotował pogrzeb na Wawelu więc na szczęście teraz wszystko wróci do normy.

Teraz będzie taka zasada, że jak jakis prezydent umrze to leży w Archikatedrze. A jak umrze w samolocie to na Wawelu, tak jak Sikorski i Kaczyński.
-
Gość: kxot, *.dynamic.chello.pl
2011/04/16 19:36:59
Unifeu bestyjko gdzie się podziewasz? Odezwij się zaś znów.
-
2011/04/19 16:27:55
Żyję ale twórczość literacka koreluje u mnie z kłopotami osobistymi :) Jako że jestem szczęśliwie żonaty, nastąpił spadek twórczości literackich ;) Może na FB się przeniosę :)