Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
czwartek, 31 stycznia 2008
Pornografia a globalne ocieplenie II

Ostatnio pisałem o tym skąd biorą się fałszywe przekonania o destrukcyjnym wpływie pornografii na dzisiejsze społeczeństwo. Źródła takiego poglądu są jakie są, ale niezależnie od nich fakt że pornografia jest dzisiaj czymś tak popularnym jak piwo, jest faktem. Niektórzy piją, niektórzy nie, ale zdobyć butelkę wcale nie jest trudno.

Począwszy od lat 70tych, a potem dzięki technologii VHS, pornografia zaczęła być rozrywką masową. Prawdziwa eksplozja nastąpiła jednak dopiero w czasach Internetu, od kiedy to wszystko co kiedykolwiek i gdziekolwiek przyśniło się jakiemuś reżyserowi jest dostępne w sieci często o jeden klik myszką. Jeżeli paniczne biadolenia prawicy w temacie upadku moralności są prawdą, niewątpliwie powinniśmy obserwować dziś masowy upadek kolejnych państw, pogrążonych w gwałtach, rozbojach, morderstwach. Z Holandią na czele.

Jak to jednak często w życiu bywa, prawicowe "prawdy objawione(TM)" egzustują często w równoległym do naszego wszechświecie, i poza okresowymi nawiedzeniami nielicznych zachowawczych gadających głów, mają niewielką styczność z naszym światem. Tak też jest i w tym przypadku.

Amerykański profesor prawa, Anthony D'Amato, zaintrygowany nadzwyczajnym spadkiem ilości gwałtów i przestępstw na tle seksualnym w USA w ostatnich latach, postanowił poszukać konkretnej przyczyny tego zjawiska. Na pierwszy rzut oka wpływ na taki stan rzeczy mogło mieć kilka faktów:

  • duży spadek spożycia kokainy w ostatnich latach
  • większa świadomość kobiet w kwestii unikania niebezpiecznych sytuacji
  • więcej potencjalnych gwałcicieli w więzieniach zamiast na wolności
  • edukacja seksualna i większa świadomość chłopców, że "nie oznacza nie"

Wpływ dostępności internetu i pornografii na przestępstwa na tle seksualnym w USA.
Negatywna korelacja między spadkiem przestępstw na tle seksualnym a dostępością internetu.(źródło)


O ile czynniki te niewątpliwie mają swój udział w badanym zagadnieniu, o tyle trudno jest przy ich użyciu wyjaśnić aż 87% spadek popełnianych przestępstw. Dodatkowo warto pamiętać, że większa świadomość kobiet w temacie tego czym tak naprawdę jest gwałt z pewnością przekłada się też na więcej zgłoszeń na posterunkach policji.

Uwagę profesora D'Amato zwrócił jeden, masowy społeczny czynnik który korelował prawie idealnie z danymi zbieranymi z różnych źródeł. Liczba gwałtów i przestępstw na tle seksualnym spada dramatycznie wraz upowszechnianiem się internetu. Negatywna korelacja występuje w wielu punktach styku pomiędzy badanymi zagadnieniami: rozwój dostępu do internetu od 1993 roku, grupa wiekowa młodych przestępców i użytkowników sieci, stany szybciej i wolniej popularyzujące sieć wśród mieszakńców  etc.

D'Amato, uczestnik reganowskiej nixonowskiej Komisji ds. Obsceniczności i Pornografii ,która w roku 1970 nie znalazła dowodów na negatywne wpływy pornografii na przestępczość (po jej raporcie, kiedy Reagan podobno dostał szału, powołano drugą, która była już bardziej posłuszna oczekiwaniom polityków, i darzyła wielkim wstrętem niewygodne fakty naukowe) nie zaprzecza, że istnieją inne powody obserwowanych spadków w statystykach. Silna negatywna korelacja jest jedna faktem któremu trudno zaprzeczyć.

Potencjalnym wytłumaczeniem tego zjawiska, może być fakt, że osoby które z różnych przyczyn mogą być potencjalnymi gwałcicielami, rozładowują swoją energię w sposób mniej szkodliwy dla otoczenia. Nie bez znaczenia może być też kwestia powszechnego dostępu golizny na każdym kroku, który desentyzuje nawet najtwardszego zboczeńca. Można tu przypomnieć czasy wiktoriańskie, gdzie sam widok kobiecej kostki był uważany za szokujący, a Kuba Rozpruwacz masakrował londyńskie prostytutki. W porównaniu z tamtą sytuacją, łatwość z jaką zdrowi i niezdrowi amatorzy kobiecych kształtów mogą dostać dziś to czego pragną, jest trudna do zignorowania.

Tez i pomysłów jest zapewne bardzo wiele, ale jedna rzecz jest faktem: żadne społeczeństwo jeszcze nie rozpadło się z powodu gołych obrazków, a wręcz odwrotnie: kraje bardziej liberalne, otwarte, tolerancyjne mają znacząco mniej przestępstw na tle seksualnym, niż te w których panuje moralny zamordyzm. Nie ważne jak niektóre siły polityczne chciałyby z gołych obrazków zrobić kozła ofiarnego i przyczynę "upadku moralnego", ci bardziej rozsądni powinni poszukać sobie raczej innej ofiary.

Ps. Dlaczego spadek przestępstw jest tak gwałtowny w czasach powszechności internetu a nie wcześniej, kiedy w każdym kiosku można już było kupić stosowną gazetkę? Najczęstszymi gwałcicielami są młodzi, niesamodzielni mężczyźni, którzy często mieszkają jeszcze w domu rodzinnym, i nie mają warunków do rozładowania swoich napięć. Nie trudno się domyślić, że o wiele łatwiej jest schować przed rodzicami historię przeglądarki niż zbiór pisemek schowanych pod brudnym wyrkiem :)

01:48, uenifeu , Seks
Link Komentarze (18) »
piątek, 25 stycznia 2008
Pornografia a globalne ocieplenie

Dzisiaj będzie o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce wiele lat temu,a które na długi czas utrwaliło w głowach Amerykanów (i nie tylko) mocne przekonanie o tragicznym, szkodliwym i toksycznym wpływie pornogafii na kondycję zachodniego społeczeństwa.

Teza o takowym negatywnym wpływie nie jest nowa. Ewentualne debaty ograniczają się zwykle do tego, że prawica widzi w pornografii przyczyny wszystkich nieszczęść (z globalnym ociepleniem włącznie) a lewica nie widzi w pornografii niczego szczególnego. Okazjonalnie zdarza się, że rozsądniejsi dyskutanci zauważą fakt, że pornografia może utrudniać kontakty z żywą płcią przeciwną, której zainteresowania lub preferencje mogą odbiegać od tych lansowanych na papierze. (*)

Pomysł, że papierki z nadrukowanymi treściami stymulującymi wyobraźnię, są przyczyną zła społecznego, uzyskał silne społeczne poparcie 24 stycznia, 1989 roku. Tego dnia, seryjny morderca Ted Bundy, udzielił brzemiennego w skutki wywiadu Jamesowi Dobsonowi, chrześcijańskiemu psychologowi i wychowawcy, który korzystając z Tedowej potrzeby "odejścia z hukiem", postanowił zdobyć rozgłos i rozbudzić emocje uśpionej religijnej prawicy. (Czytelnicy Uenifeu'a mogą uznać za ciekawy fakt, że Dobson należał do wąskiego grona mentorów i duchowych opiekunów niejakiego Teda Haggarda, skompromitowanego kryptogeja i nadwornego kaznodziei Georga Busha)

Bundy, jak na psychopatę-szołmena przystało, z emfazą i plastikową skruchą opowiadał o swoim strasznym nałogu, który "zmusił" go do mordowania kobiet. Nie omieszkał również ostrzec, że takich "normalnych" jak on jest w Ameryce o wiele więcej. Kartki z obrazkami okazały się dla niego wspaniałym wytłumaczeniem wszystkich złych rzeczy które popełnił co prawda sam we własnej osobie, ale jednak "przymuszony" nieczystą siłą zewnętrzną w postaci gazetki z gołymi, związanymi laskami. Dobson, który wraz z wywiadem dostał do ręki okazję jakich mało by zdobyć rozgłos dla swoich pomysłów, precyzyjnie zadawał tylko odpowiednie pytania, na które Bundy odpowiadał zgodnie z oczekiwaniami rozmówcy.

Zainteresowanych samym wywiadem odsyłam do stosownego filmu: 

A jak mają się suche fakty do tez opartych na zeznaniach psychopatów gwiazdorów? O tym będzie w następnej notce ...

(*) - Jednak mało kto dostrzega już, że taki sam szkodliwy wpływ można przypisać np. zbyt częstej lekturze Harlequinów. Trudno jednak jest udowodnić, że to sam papier z obrazkiem lub tekstem jest tutaj przyczyną problemów, a nie jest poprostu tak że osoby bardziej zainteresowane fantazjami niż autentycznymi relacjami znajdują spełnienie w takich czy innych półśrodkach.

00:27, uenifeu , Seks
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 stycznia 2008
4 najśmieszniejsze klipy z YouTube ...

... oczywiście w/g Uenifeu'a, wybrane z tego co ostatnio wygrzebałem.

Nieposiadania telewizora to przywilej jakim raczę się od 6 lat. Niemniej, od czasu kiedy powstał YouTube nieposiadanie telewizora stało się jeszcze bardziej przyjemne.

Poniżej wklejam cztery najkomiczniejsze rzeczy jakie wygrzebałem przez ostatni czas na YouTubie. Nie ważne ile razy to oglądam, zawsze kończe oglądać kwicząc ze śmiechu. ;)

1. Chris Rock i jego pełne empatii porady małżeńskie. "Bo nie kochał nigdy ten kto nie planował morderstwa..."

Biorąc pod uwagę niedawny rozwód Chrisa, pewnie wie o czym mówi. :)

2. Wszyscy już to znają zapewne z telewizji, ale zamieszczam i tak. Może ktoś to znajdzie za 10 lat i popłacze się ze śmiechu tak jak ja :) Panie i Panowie, Jozin z Bazin, zwracam uwagę na misterny układ choreograficzny:

3. John Safran, który jako nowonawrócony ateista rewanżuje się Mormonom i chodząc od drzwi do drzwi rozdaje "Origin Of Spieces" Darwina. Klasyka gatunku: "Deuteronomy 13:11 "Blessed is the man who goes around banging on people's door, in all hours of the morning, for he truly is Jesus's little friend.""

4. Rowan Atkinson "Welcome To Hell". "As the more perceptive of you may've already realized by now, this is Hell." Polecam też to.

 

01:46, uenifeu , Inne
Link Komentarze (5) »
czwartek, 03 stycznia 2008
Faceci w Czerni atakują

Dziś najnowszy niusy z Watykanu: B16 zdecydował o rekrutacji specjalnych szwadronów exorcystów w odpowiedzi na wzrastające zagrożenie satanizmem.

Według nowego rozporządzenia, każdy biskup będzie obowiązany do posiadania przynajmniej kilku wyspecjalizowanych księży, którzy zajmować się będą zwalczaniem "esktremalnych przypadków bezbożności".

Wiadomość ogłosił ojciec Gabriele Amorth, 82-letni szef katolickich egzorcystów (50 000 wypędzonych demonów, szczera nienawiść do Harrego Pottera), i wyraził wdzięczność Papieżowi za podjęcie tak ważnej decyzji:

"Dzięki Bogu, mamy Papieża, który postanowił walczyć z Diabłem wypowiadając mu wojnę bezpośrednią. Zbyt wielu biskupów nie bierze tej sprawy poważnie, a znalezienie dobrze wytrenowanego egzorcysty to niełatwe zadanie."

Czyżby JPII był zbyt pokojowo nastawiony w stosunku do Szatana?

Podsumowując, "ekstremalnie bezbożni" powinni mieć się na baczności, nigdy bowiem nie wiadomo kiedy najdzie ich ekipa Facetów w Czerni. Brygady exorcystów nastawione są specjalnie przeciwko satanistom i naśladowcom Harrego Pottera, ale na baczności powinni się mieć również wikkanie jak również zwyczajni szarzy schizofrenicy, epileptycy oraz cierpiący na syndrom Touretta. Kościół nie przewiduje prawa opętanego do niewypętywania, dlatego też każdy bezbożny powinien się dwa razy zastanowić zanim pogłębi się w bezbożności jeszcze bardziej.

Szeroko pojęty Diabeł nie ma jednak lekko. Nie tylko katolicy wypowiadają mu wojnę. Ma on również na pieńku z protestantami, scjentologami, prawosławnymi a co bardzo ciekawe, zadziwiająco podobne do chrześcijańskich są także egzorcyzmy islamskie.

Dla osób o silnych nerwach, oto egzorcyzm w Islamie:

Niewątpliwie fakt występowania egzorcyzmów w wielu religiach i wyznaniach należy potraktować jako dowód kolejnego szatańskiego spisku mającego na celu promocję fałszywego ekumenizmu i dyskredytację Jedynej Słusznej Wiary.