Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
wtorek, 20 listopada 2007
Bruce szuka rytmu

I was tryin' to find my way home
But all I heard was a drone
Bouncing off a satellite
Crushin' the last lone American night
This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
This is radio nowhere, is there anybody alive out there?

I was spinnin' 'round a dead dial
Just another lost number in a file
Dancin' down a dark hole
Just searchin' for a world with some soul

This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
Is there anybody alive out there?

I just want to hear some rhythm
I just want to hear some rhythm
I just want to hear some rhythm
I just want to hear some rhythm

I want a thousand guitars
I want pounding drums
I want a million different voices speaking in tongues

This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
Is there anybody alive out there?

I was driving through the misty rain
Searchin' for a mystery train
Boppin' through the wild blue
Tryin' to make a connection to you

This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
This is radio nowhere, is there anybody alive out there?
Is there anybody alive out there?

I just want to feel some rhythm
I just want to feel some rhythm
I just want to feel your rhythm
I just want to feel your rhythm
I just want to feel your rhythm
I just want to feel your rhythm
I just want to feel your rhythm
I just want to feel your rhythm

Szukał, szukał i znalazł...

19:35, uenifeu , Muza
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 listopada 2007
Jarosław? Nie...Lech? A to przepraszam...

Nie ma co, jak odchodzić to z klasą. Trzeba to kaczystom przyznać.

Ma rację kub w przedprzedostatniej notce że trzeba przede Kaczorem J. schylić czoła. Trzeba mieć swoistą klasę aby w najważniejszym przemówieniu po wyborach porównać dotychczasową opozycję do morderców księdza Popiełuszki. To jest jednak wyjątkowa zdolność.

A zdalnie sterowany prezydent? Lech "Przepraszam" Kaczyński? Współpracę z nową partią większościową zacząć od obrażenia się na świat. Pytałem chyba 10 osób i NIKT nie wiedział ZA CO trzeba przepraszać. No ale jak trzeba to trzeba, Tusk przeprosił i prezydent wpadł w panikę bo nagle już nie było o co mieć gula.

Potem faza z Sikorskim, że on się nie nadaje bo jest nieprofesjonalny. Już pominę fakt, że rok temu był naukochańszym ministrem PiSu, to najśmieszniejszy był powód jego niekompetencji. Otóż Sikorski kontynuował poliykę "na kolanach", żebrząc w USA o bezzwrotną militarną pożyczkę na naszą armię. Wszyscy bowiem wiedzą, że IV RP w ramach programu "Od Morza Białego, po Morze Martwe" nie potrzebuje żadnych pożyczek, sama sobie da radę i bez łaski nie tylko się obroni, ale nawet podbije kraje ościenne, a Niemców to w pierwszej kolejności!

Potem podchody, o super tajnych dokumentach, tak tajnych że nikt ich nie może przeczytać, hakach na każdego kandydata na cokolwiek, jeśli tylko pochodzi z Platformy (nie ważne, że kiedyś był w PiS).

To wszystko jest zapowiedzią naprawdę rozrywkowej kadencji Sejmu. Będziemy oglądać kolejne emanacje Prywatnego Świata Wg. Jarosława Kaczyńskiego. Ciekaw jestem tylko ile wytrzymają jego koledzy z partii. Dziś kilku już oficjalnie wymiękło jednocześnie konsekwentnie niekwestionując przywódczej roli Wodza.

A na sam koniec, specjalny prezent dla ojca Rydzyka, 15 mln na poszukiwanie wód płodowych geotermalnych u Matki Ziemi. To nic że za takie pieniądze można nie tylko zrobić ogrzewanie ale również całkiem nowy kompleks budynków. Grunt żebyśmy trzymali kciuki że odpowiednio głęboko wiercąc papa Tadeusz dowierci się do odpowiednich czeluści, które poirytowane może wreszcie przyjdą po swoje...