Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
wtorek, 09 grudnia 2008
"Oddaje duszę, kasą kuszę!"

Dotkliwości rozhuśtnej gospodarki nawiedzają każdego, niektórzy jednak mają wtyki w Niebie by sobie te niedogodności umniejszać i niwelować. Cóż, nikt nikogo do ateizmu nie zmusza, chcesz być duchowo sam to cierp i zwijaj się w drażniących oparach rzeczywistości. Kto sprytny i rozsądny, oddaje się temu czy tamtemu bóstwu, (najlepiej takiemu, które aktualnie uważa za silniejsze od innych, jak np. Paweł z Tarsu), w zamian za jakotakie bezpieczeństwo lub szeroko pojęte poczucie słuszności swoich działań i milion innych materialnych i niematerialnych benefitów.(*)     

Wiedzą o tym też amerykańscy wyznawcy rzeczy nadprzyrodzonych, o czym raz po raz dowiadujemy się z mediów. Nie tak dawno oglądaliśmy scenki z grupowych modlitw przy stacjach benzynowych, których celem było obniżenie zysków wyznawców innego bóstwa.I faktycznie, arabowie zaczęli ostatnio dostawać z swoją ropę więcej mniej wartościowych dolarów, niż było to w zwyczaju wcześniej. Bóstwo amerykańskie zaczęło działać w tej kwestii, i zesłało na świat cały i wszystkich po równo taka recesję, że się człowiek w głowę drapie pod kaskiem i głośno myśli kiedy tu się coś następnego sypnie. Recesja bowiem jak wiadomo oznacza, że kto na żarcie nie ma, to i autem jeźdźić będzie mniej, więc i ropa tańsza.I tylko arabowie cały czas dostają po tyłku, bo teraz dostają takie same bezwartościowe dolary, tylko w mniejszych ilościach niż wcześniej. Widać ich bóstwo słabawe ostatnio, albo modlitwy muzułmańskie niezbyt szczere były.

Ropa. Amen.

"I oddajemy Panie w Twoje ręce 1,1-dimetylocyklopentan, 1,3-dimetylocyklopentan, etylocykloheksan, 1,2,4-trimetylocyklokeksan jak również inne kwasy naftenowe będące składnikami tak nam drogiej ropy naftowej..."

Amerykańscy wyznawcy chyba jednak nie do końca oczekiwali takiego rozwoju wypadków. Rychło powiązawszy związek przyczynowo skutkowy recesji z obsyfieniem przemysłu motoryzacyjnego, zaczęli ostatnio głośno nawoływać o pomoc w kwestii ratunku dla fabryk samochodów. W jednym z megaczerczów w Detroit, przed ołatarzem zaparkowano trzy samochody (hybrydowe!!), w celu aby je namaścić, błogosławić i o zmiłowanie dla skatowanych recesją prezesów Wielkiej Trójki błagać. Tym razem nie proszono już ogólnie o rozwiązanie problemu, ale konkretnie o boską interwencję w działania Kongresu, który ma dofinansować upadającą branżę.

Modlitwa nad autem.

Bóg ponoć kocha wszystkich i wszystko tak samo, ale jakoś Uenifeu'owe przeczycie mówi że Polonez by tam nie pasował na tej scenie....

Miejmy nadzieję, że kapryśne bóstwo nie wymyśli teraz jeszcze gorszej "pomocy" niż poprzednim razem. Nie trudno sobie wyobrazić, że spełniając kaprysy amerykańskich wiernych, mogłoby sypnąć z Nieba pieniędzmi, co dla nas wszystkich skończyłoby się taką inflacją, że w try miga trzeba by było zakładać konta i lokaty w Zimbabwe , co by resztki zaskórniaków uratować przed bezwartościowością.

Będąc agnostykiem pozostaje obserwować z przygryzioną wargą jakie będą następstwa tych religijnych wyczynów (**) dla globalnej gospodarki. Oby to wszystko jakoś samo się wyrównało, czego sobie i Państwu życzy Uenifeu.   

(*) Złośliwi czytelnicy mogliby w tym miejscu zapytać czym wiara różni się od emocjonanej (lub nie tylko) prostytucji. Wychodząc z założenia, że pytania są często o wiele ciekawsze od odpowiedzi, powstrzymam się w tym miejscu od udzielenia tejże.

(**) Bardzo złośliwi czytelnicy mogą w tym miejscu zapytać czy i jak taki boski interwencjonizm można pogodzić z tradycyjną, amerykańską wiarą w dobroczynne siły wolnego rynku. Jest prawdopodobne, że niewidzialna ręka rynku jest mile niewidziana tak długo jak zabiera innm a daje naszym. Prawdopodobne jest też, że kiedy ta niewidzialna ręka zaczyna robić odwrotnie, to wtedy staje się za bardzo widzialna, i potrzebna jest jakaś boska ręka, która tamtej da po łapach. Skomplikowane, wiem, ale ta hipoteza w/g Uenifeu'a trzyma się kupy.