Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
piątek, 28 kwietnia 2006
"Siennik Egipski", fragmenty


Chomiczą norę we śnie widząc, lęk przed wejściem odczuwać: wiekszości w parlamencie nie sklecisz, naiwnych ofiar nie znajdziesz, los zombie cię czeka.




"Mięsożerne chomiki żarłacze zapraszają do wspólnej walki z układem."


poniedziałek, 24 kwietnia 2006
Dziś rysunkowo bo pisać nie mogę


    Autor rysunków: Nicholas Gurewitch.













Bardzo polecam. Reszta tu.



22:40, uenifeu
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 kwietnia 2006
Poroniona egzegeza III
W odpowiedzi na koment do poprzedniej notki:

2. "Koncepcja człowieka po zapłodnieniu" nie jest TYLKO religijnym punktem widzenia. Są ludzie nie wyznający żadnej religii, dla których kobieta ciężarna nosi w sobie człowieka, ergo - aborcja jest morderstwem. Są religie podzielające ten właśnie punkt widzenia i są takie, które tego punktu widzenia nie podzielają.

Zgadza się, dlatego IMHO należy doprowadzić do takiego rozwiązania prawno-społecznego, które minimalizuje ilość cierpienia, jednocześnie maksymalizując wolność i szczęście innych osób. Taki konsensus można zaobserwować w świeckich krajach zachodniej europy.

"Są ludzie [...] dla których kobieta ciężarna nosi w sobie człowieka, ergo aborcja jest morderstwem". IMHO powinno to brzmieć "dla nich aborcja jest morderstwem". Są tacy, którzy tak nie myślą i nie wynika z tego wcale fakt ,że tak nie jest. Poprostu dla nich to nie jest morderstwo. Przykładowo, dziewczyna zgwałcona pod blokiem, łykając tabletkę RU-486 od lekarza, dla swojego własnego psychicznego dobra, nie powinna myśleć o sobie że jest morderczynią i nikt nie powinien jej czegoś takiego wmawiać.

4. "Jezus mogł mówić wszystko bo był Bogiem i miał w nosie Zakon."
No, trochę to jest wałek, tym bardziej, że zrobiłeś z tego zdania cytat, a ja przecież tak nie napisałem. Co więcej - jestem jak najdalszy od twierdzenia, że Jezus "miał w nosie Zakon". Przyjmijmy, że zrobiłeś skrót myślowy, nieco za duży :-)

Tak, to była taka swobodna daleko idąca parafraza :)

5. "Św. Tomasz wyśmiałby idee człowieka-zygoty".
Czy ja wiem, czy aż by wyśmiał? Owszem, Tomaszowa teoria za bardzo wygodna dla Kościoła nie jest, Kościół raczej nie propaguje jej w telewizji, co zrozumiałe. Pytanie tylko: dla kogo zrozumiałe? To by dopiero była zabawa, jakby Kościół zaczął mówić o koncepcji Tomasza, o hylemorfizmie, substancji, odpowiedniej organizacji ciała gotowego na wlanie w nie duszy:-)) Kto wyjaśnia (i komu?) pojęcie limbus puerorum? A czy ktoś słyszał kiedyś w kościele zwykłe kazanie o szatanie?

Tomaszowa teoria to tylko przykład na to, że ludzie od zawsze próbują uzgodnić jakieś granice tam gdzie tak naprawde ich nie ma, ale są one potrzebne. Żydzi mówia "pierwszy oddech", Tomasz mówi "8 tygodni jeśli chłopiec" (na ile pamiętam), a Benedykt mów, że przy zapłodnieniu mamy do czynienia z człowiekiem. Niektórzy biolodzy skolei mówią że dopiero "29 tydzień" to czas kiedy odpowiednie połączenia nerwowe ,wcześniej nie ma więc mowy ani o bólu, ani o cierpieniu.

Każda z tych "umów", ma swoje plusy i minusy.



"Limbus puerorum: generalnie można się tutaj nieźle wyspać."

Co ciekawe, również koniec człowieka jest kwestią umowną, tutaj jednak najczęściej zwykło się mówic "ostatni oddech". No chyba że komuś kto (prawie) nie ma mózgu, pompuje się powietrze maszynką, a gazety nie mają o czym pisać.

6. Nie, z mojego toku myślenia absolutnie nie wynika, że Jezus nauczał w zupełnym oderwaniu od Starego Testamentu.

Być może, ale trudno też wykazać, że Jezus akurat wtedy naruszał Zakon, nadając na współczesnych falach, skoro nie spotkało sie to z jakikolwiek zdziwieniem czy oporem ze strony bezpośredniego otoczenia.

7.A teraz co: mamy się napinać i docinać jeden drugiemu?

Nie, to chyba nie będzie potrzebne. Zwykle staram sie dostosować do rozmówcy, i w tym wypadku miałem (mylne) wrażenie, że rozmawiam z kimś kto nie chce rozmawiać, a tylko zredukować sobie dysonans poznawczy, poprzez "siłową" dyskredytację moich argumentów. W takim wypadku zwykle mówię wprost jak widzę sytuację, tutaj jak widać niepotrzebnie. Zmyliła mnie owa lamerka, imho, niepotrzebna.

8. OK. Pojąłem. Nigdzie nie piszesz o tym jak Ty myślisz, albo jak interpretujesz Pismo. Pokazałeś jedynie w jaki sposob sprawa ta jest traktowana przez Tradycję Żydowską".
Byłoby zatem dobrze, gdybyś nie pisał: " Jeśli chcesz widzieć w 4 komorkach człowieka, na przekor Tradycji i Rozsadkowi, bo tak mówi Papież, to proszę bardzo, przecież nikt tego nie zabrania".

Masz racje.

Na marginesie: cztery komórki to nie człowiek. Dobra. W takim razie człowiek to ile komórek? Byłbym wdzięczny za odpowiedź krótką, sprowadzającą się do podania liczby komórek, bez dodatkowych wyjaśnień (gram w Twoją grę - Ty zaproponowałeś argument w postaci liczby komórek).

Być może Cię tutaj rozczaruję, ale nie ma odpowiedzi na to pytanie w/g mnie. Każda ilość, czy 4, czy 44 444 444, to tylko umowa. Należy wybrać umowę minimalizująca cierpienie i nieszczęście, a nie tą która jest najbardziej medialna/emocjonalna.

9. Nie ma pretensji do Żydów. Nie mam pretensji do Ciebie. Nie jest to fakt "dla mnie gorszący" (jaki fakt? :-). Fakt ten nie obraża moich uczuć religijnych (jaki fakt? :-). Nie mam pretensji do papieża.
Skąd Ci przyszła do głowy cała ta litania w odniesieniu do mnie?

Ponownie, miałem (mylne) wrażenie, że chcesz zdyskredytować moje argumenty nie dlatego że są błędne, ale dlatego że Ci nie pasują :)

10. Podoba mi się, że rzetelnie pracujesz i daje to dobre efekty w postaci Twoich tekstów. Mało gdzie można się przyjemnie pokłócić, a u Ciebie można.

Cieszę się i zapraszam ponownie.

Poza tematem:



"Szatan ma dziś wpie***ol."


Zestaw obrazków: tu.

czwartek, 20 kwietnia 2006
Porniona egzegeza II
Ponieważ wczorajszy interlokutor kwestionuje kilka aspektów mojej notki w pojedynczej odpowiedzi, pozwolę sobie odnieść się do niej również za jednym zamachem:

Co do pkt.1. "co do pozwalania innym wariatom religijnym na zabijanie ludzi"

To nie jest dobry argument. Istnieje wiele medycznych, naukowych i świeckich przeslanek do tego aby uważac że strzelanie do ludzi na ulicy poważnie ogranicza ich wolność i zdrowie. Winna więc taka religijna ekspresja być zakazane. I tak jest. Czyjaś wolność  nie może ograniczać życia i zdrowia innych ludzi.

Koncepcja człowieka po zapłodnieniu, jest czysto religijnym punktem widzenia. W dodatku tylko niektórych religii. Dlatego też nie można go narzucać ludziom niewierzacym. Co by to było gdyby hindusi zabronili Ci zabijać krowy? Posłuchałbyś?

Pkt.2."Co to jest religijna prawica?" Religijna prawica to zachowawcza opcja polityczna, która posługuje sie wątkami religijnymi dla wsparcia swojej argumentacji, i wygrywania wyborów. W USA są to skrajni republikanie, a w Polsce LPR, wzglednie PiS. Czy już jest jasniej?

Pkt.3. "Jezus mogł mówić wszystko bo był Bogiem i miał w nosie Zakon." Nie ma absolutnie żadnej podstawy do tego aby sądzic że Jezus w tym momencie wypowiadał sie wbrew Zakonowi. W innych kwestiach jest to wyraźnie zaznaczone: albo przez zdziwienie uczniów, albo przez wkurzenie faryzeuszy, kiedy mowi np. że On,Jezus=YHWH. W tamtych czasach nikomu się w głowie nie mieściło że embrion mógłby być człowiekiem, więc nikt by Jezusa nie zrozumiał. Również Św. Tomasz wyśmiałby idee człowieka-zygoty.



"Cokolwiek uczyniliście moim małym, zielonym braciom ..."


Stosując twój tok myślenia moża powiedzieć że wszystko co Jezus mówilł można interpretować w calkowitym oderwaniu od tradycji i Starego Testamentu, tylko dlatego że w kilku miejscach Jezus spotkał się odmienną interpretacją pewnych zasad Zakonu przez swoje otoczenie (co zreszta odnotowywano skrupulatnie w ewangeliach). Rownież nic nie stoi na przeszkodzie aby powiedzieć, że Jezus w tym fragmencie nie mowił o dzieciach ale o kosmitach. Wtedy i dziś nie są nam oni znani, ale kiedyś ich poznamy, będą zapewne mali, bezbronni, i będą się gorszyć. I ten werset nabierze nowego znaczenia!

To nie jest sposób na poprawną egzegeze tekstu.

Pkt.4. Dzięki za zwrocenie uwagi na literówkę, powinno tam faktycznie byc 2 a nie 3. Teraz kiedy już w tak blyskotliwy sposób wykazałeś moją lamerię, możesz spokojnie przestać dalej czytać i położyć się spać z niezmąconym przekonaniem o wlasnej racji.

Gdyby Ci sie jednak chciało dalej czytac, to zwracam uwagę na to że ja nigdzie nie piszę tutaj o tym jak ja myślę, albo jak ja interpretuje Pismo. Pokazałem jedynie w jaki sposob sprawa ta jest traktowana przez Tradycję Żydowską. Jeśli chcesz widzieć w 4 komorkach człowieka, na przekor Tradycji i Rozsadkowi, bo tak mówi Papież, to proszę bardzo, przecież nikt tego nie zabrania.

Możesz miec pretensje do Żydow, którzy od zawsze patrzyli na ta kwestie w sposób odmienny, ale nie do mnie który o tym mówi. No chyba ze jest to dla ciebie fakt gorszący i obraża to Twoje uczucia religijne. Możesz też mieć pretenzje do Papieża, że pociska Ci kity.
 
1 , 2