Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
sobota, 30 czerwca 2007
Kubica cudownie ocalony

Ludzkie zamiłowanie do fetyszy i amuletów jest niesamowite.

W XXI wieku Watykan oczekuje świadectwa od Kubicy w kwestii niedawnego złomowania jego bolidu. Chodziło o to, że Kubica wymalował sobie na kasku słowa "Jan Paweł II" i przeżył. Każdy, nawet największy sceptyk, może sobie sprawdzić, że żaden z kierowców, którzy zginęli w ostatnich 20 latach, nie miał takiego napisu na kasku. Sami byli sobie winni.

Jeżeli dzięki Kubicy Jan Paweł II zostanie świętym, Formuła 1 powinna wprowadzić obowiązkowy malunek "JPII" na wszystkich kaskach, murach, bandach, i kostiumach formułowych modelek. W ten sposób sport ten będzie bezpieczniejszy bo chronione przed złymi duchami będą wszystkie te miejsca gdzie w trakcie zawodów może dojść do groźnych zbliżeń.

Ten nius, szeroko rozreklamowany w Polsce, na szczęście odbił się słabym echem na świecie. Nie zdziwię się jednak jeśli do procesu beatyfikacyjnego dołączą inne celebrity: Doda, Wiśniewski, Jurek, Lepper. Ten ostatnio mógłby np. udowadniać, że tylko i wyłącznie dzięki modlitwom do JP II otrzymał doktorat.


Ps. Watykan nie planuje przeprowadzenia analizy cudowności innych napisów na kaskach. Anonimowy watykańskich specjalista stwierdza , że np. "Red Bull nie zbawia, on tylko dodaje skrzydeł".

wtorek, 26 czerwca 2007
Homofobia kosztuje

Gejowski spisek zatacza coraz szersze kręgi.

Nie dość, że sam homoseksualizm nie jest już chorobą, a homofobia może podlegać leczeniu, dyskryminowanie mniejszości seksualnych może mieć wymiar całkowicie materialny.

Richard Florida, Profesor George Mason University, prawdopodobnie odkrył nowy, niezwykle ciekawy współczynnik, który ma wpływ na rozwój ekonomiczny większych miast oraz wartość znajdujących się w nich nieruchomości.

"Gay-Bohemian Index" opisuje otwartość i przyjazność poszczególnych aglomeracji miejskich w stosunku do mniejszości seksualnych i artystów wszelakiego rodzaju. Chodzi o osobowości niestandardowe, bardzo kreatywne, których obecność często przyciąga wiele innych bardzo ważnych dla miasta osób. 

Po wprowadzeniu "żywych" danych do wczesniej skonstuuowanego modelu, i obliczeniu wszystkich permutacji oczom naukowców ukazała się bardzo wyraźna korelacja: miasta otwarte na różnorodność mieszkańców rozwijały się lepiej, podczas gdy miasta słynące z homofobii i xenofobii traciły swoją najlepszą młodzież, gdy ta wyjeżdzała z nich zaraz po studiach, do miejsc bardziej przyjazdnych kreatywnym jednostkom.

Gay-Bohemian Index i jego korelacja ze stanem rynku nieruchomości.

Korelacja między tolerancją a stanem rynku nieruchomości była trudna do zignorowania. (źródło)

Pełen tekst pracy naukowej dostępny jest tutaj. Tezy postawione przez Floridę, są obecnie bardzo mocno dyskutowane w środowiskach ekonomistów w USA.

Trudno zignorować oczywiste podobieństwo opisywanej sytuacji do naszego kraju. Wygląda na to, że inwestowanie rządowych pieniędzy w rozwój homofobii jest najlepszym sposobem by uczynić z Polski zadupie Europy, miejsce z którego ucieka każdy kogo horyzonty myślowe wykraczają choć odrobinę ponad "tradycję pokoleń".

Czy najnowsze odkrycia z dziedziny ekonomii dotrą i do nas? Czas pokaże. Póki co, sugeruję zakup nieruchomości w okolicy najbliższego squatu albo gej baru :) 

środa, 20 czerwca 2007
Magiczny Murzyn (Magic Negro)

Dziś w ramach cyklu "Yes, I doesn't" nowy termin z dziedziny filmoznawstwa:

"Magic Negro"

Ten temat pojawił się już wcześniej w linkach, ale zasługuje na trochę rozwinięcia.

Kim jest Magiczny Murzyn (Magic Negro)?

MM to termin ukuty przez Spika Lee w 2001, a określa się nim pewne postacie/bohaterów w filmach i kulturze amerykańskiej, które łączą poniższe cechy:

  • MM to oczywiście osobnik czarny, często duży, silny i leniwy, ale dla równowagi wyposażony w duchowe nadmoce
  • postać pozytywna ale jednocześnie pozbawiona swoich własnych marzeń, celów, potrzeb i przeszłości
  • bywa że MM jest osobą upośledzoną, skrzywdzoną, lub zranioną, czy to przez system czy też przez społeczeństwo
  • MM towarzyszy białemu bohaterowi, który jest utaplany w moralnych dylematach i problemach, błądzi w swoim życiu, i szuka rozwiązania gnębiących go kłopotów
  • jedynym celem istnienia MM jest świadczenie pomocy białemu bohaterowi w rozprostowaniu ścieżek jego życia i wyjściu na prostą (często kosztem życia samego MM)

MM jest koncepcją występującą w wielu amerykańskich filmach.

Lee sugerował, że powtarzający się archetyp Magic Negro jest przejawem ukrytego rasizmu. Scenarzyści hollywoodcy, chcąc tworzyć filmy dla różnokolorowej publiczności, umieszczają często czarnych bohaterów w rolach pozornie pozytywnych, zapominając jednak o nich jako o osobach, dają im za zadanie pełnienie roli służebnej wobec upadłego białego bohatera. Biały widz odbiera takie przesłanie pozytywnie, ponieważ pozwala mu to "lubić czarnego, ale nie jego kulturę". MM często składa swoje życie w ofierze, ratując głównego bohatera z opresji, i doprowadzając fabułę do happy-endu.

Magic Negro w akcji.

Magic Negro w akcji.

Oto niektóre filmy, w którym Magic Negro występuje w roli głównej lub drugoplanowej, często u Stephena Kinga:

The Defiant Ones (1958)

Lśnienie (1977)

Zielona Mila (1996) (postać Johna Coffey)

Duch (1990) (postać Whoopie Goldberg)

Gwiezdne Wojny (postać Mace Windu)

Matrix (postać Morfeusza)

The Shawshank Redemption (postać Reda)

Sugestie na temat magicznych murzynów w innych filmach mile widziane. Nie wymieniłem wszystkich! :)

Źródło.

 

niedziela, 17 czerwca 2007
Wszechświaty Równoległe

Dziś tylko film. Warty obejrzenia, prosto z BBC. :)

00:56, uenifeu , Nauka
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2