Uenifeu: zwierzę wirtualne. Należy do rodziny przeżuwaczy. Łagodny i przyjazny, przymuszony durnotą: warczy. Żywi się tym co centrolewe i ciekawe. Pisze gdy jest najedzony i syty informacji. Motto: Zwalczam memy. Przekaż dalej!
O autorze
poniedziałek, 30 października 2006
Minister Od Niczego

Tytułem dospecyfikowania ostatniej notki, co do której zaistniały pewne wątpliwości, chciałbym dopowiedzieć co następuje:

Wogóle nie chcę się (narazie) wypowiadać w kwestii tego czy gimnazja mają być czy ma ich nie być. Moja notka też nie była głosem w ich obronie.

Wkurza mnie co innego, a mianowicie ciągłe Giertychowe bicie piany.

Wszystko dlatego, że wybory przyjdą i potem będzie zima i zgrzytanie zębów, trzeba się ratować, trzeba się pokazać! Natychmiast! Patrzcie na mnie! Ja coś robię!!

To jest marnowanie czasu i energii oraz pieniędzy podatników. Co chwile mamy wtrysk Giertychowego ekshibicjoznimu medialnego, z którego NIC nie wynika. A już najgorsze jest to, że on wykorzystuje do tego autentyczne ludzkie tragedie, tak jak w wypadku tego samobójstwa.

Inne przykłady:

  • dopiero co rzucono temat o likwidowaniu gimnazjów, a już dziś wiemy, że gimnazja zostają
  • kilka dni temu lament medialnym i wzywanie do odwołanie prezesa TVP bo ten nie raczył puść Giertychowego spotu wyborczego, o tym jak to dzieci będą obowiązkowo obwożone po miejscach kultu polskiego, ze specjalnie trenowanymi przewodnikami w zestawie
  • spoty z tv (za czyją kasę?) z zamykaniem bram chuliganom, tak jakby izolowanie złoczyńców w jakiś sposób rozwiązywało problem przemocy (no chyba ze ich się tam zamknie na dożywocie) w szkole i po szkole
  • ultra durne pomysły o tym, że ponieważ jedni chłopcy molestowali dziewczynę, to trzeba wprowadzać wszedzie klasy monopłciowe. Ciekawe czy po dzisiejszych niusach pan Giertych dojdzie do wniosku, że może jednak lepiej aby zostały mieszane!!! (chodzi o przypadek próby samobójczej gnębionego przez kolegów chłopca - nie mogę już niestety znaleźć linki)
  • puste frazesy o zaostrzaniu kar, a żadnej konstruktywnej debaty na temat jak te kary egzekwować, jakie się sprawdzają w innych krajach,a jakie nie etc.
  • już nie potrafię zliczyć ile wcześniej miało być takich pomysłów z których (na szczęście zwykle nic nie wyszło): lekcje patriotyzmu, medale za nie bycie w PZPR, zwalnianie lewicowych kuratorów, mundurki w szkołach, antygejowskie pracownie komputerowe ...   

Efekt tego wszystkiego jest taki, że jest jak było, nic się nie zmienia, a tylko Giertycha jest więcej w mediach.

Ludzie mówią "trzeba coś robić" i myślą "no tak, on coś robi!". A jest jak było. Problem w tym, że cały system, który edukuje setki tysięcy osób, nie może być przerabiany pod wpływem medialnej chwili, i nie może być narzędziem do pokazywania "że coś się robi".

Cały problem polega na tym, że właśnie teraz tak jest. Słyszymy tylko obietnice, i pomysły, z których nic nie wynika. Za miesiąc nikt o tym nie będzie pamiętał. No ale czego się spodziwać po ministrze, który objął urząd politycznie a nie merytorycznie, bo żadnego innego fajnego ministerstwa mu nie chcieli dać?

Co Giertych zrobił pozytywnego dla szkolnictwa w czasie swojej kadencji? Czy ktokolwiek może wymienić jakieś merytoryczne konkrety?

Sprawdźcie sami, ile tego Giertycha jest w mediach. Przyćmiewa nawet Kaczora, jednego z drugim. Do tego stopnia, że nawet Lech postanowił wyjść na świeże powietrze (co też jest tylko pustym frazesem ale już nie będę marudził dzisiaj).

piątek, 27 października 2006
Wypalanie chuligaństwa w zarodku

Człowiek wstaje rano, odpala laptopa i czyta:

"Minister edukacji nie wyklucza podjęcia dyskusji na temat likwidacji gimnazjów i powrotu do 8-klasowych szkół podstawowych. Roman Giertych powiedział dzisiaj dziennikarzom w Sejmie, że w 60-ciu procentach to w gimnazjach ma miejsce agresja między uczniami."

Panie Ministrze! Jako przykład oddolnej inicjatywę obywatelskiej, chciałbym zaproponować poniższą myśl:

Proponuję podjęcie dyskusji na temat likwidacji szkół podstawowych oraz gimnazjów oraz powrót do analfabetyzmu.

W 100% przypadków to właśnie w szkołach i gminazjach dochodzi do agresji między uczniami. Istnieje również dowiedziona odwrotna korelacja pomiędzy jakościa wykształcenia a prawdopodobieństwem głosowania w życiu dorosłym na LPR. 

Takie rozwiązanie ma również taki plus, że można by zrezygnować wogóle z Ministerstwa Edukacji Narodowej, i zastąpić je Departamentem ds. Szkół Zakonnych, przy ministerstwie Pokoju i Miłości.

Nowe zalecenia MENu mają zrewolucjonizować walkę z chiligaństwem w polskich szkołach.

Jedną z metod walki z chuligaństwem w polskich szkołach będą, wprowadzone przez MEN, nowatorskie sposoby karania nieposłusznych uczniów.

Dziękuję za uwagę.

wtorek, 24 października 2006
Festiwal Insynuacji i Pomówień

Kaczyści powinni przygotować się na całowanie Mazura po jego zmęczonych długim lotem stopach, kiedy juz wreszcie zciągną go do kraju.

Niespodziewanie nasz ukochany prezydent, z zapałem godnym molestowanego w młodości eksministranta, zwierza nam się z najbardziej intymnych form nacisku jakim był niegdyś poddawany kiedy pełnił funkcję ministra sprawiedliwości. Oczywiście bez konkretów i bez nazwisk, oczywiście po fakcie (czemu wcześniej się nie żalił w tym temacie?), ale nastrój gęstnieje, sieć się zaciska i robi się duszno, a o to przecież chodzi.

Zaraz po tym jak amerykanie zgodzili się łaskawie aresztować naszego szemranego polonusa, w kraju rozpoczął sie nowy festiwal insynuacji i niedomówień, w którym nasz drób bryluje od zawsze.

Do pakietu wdzięczności dla jedynego kraju europejskiego, który jeszcze wogóle widzi (partykularny) sens i interes wojny w Iraku, amerykanie dorzucili również zapewnienie, że poprzednie ekipy władzy nic nie robiły, aby Mazura wyekstrahować wcześniej. Za takie wsparcie i jednoczesne obiektywne pogrążenie lewicy, można było wysłać i 3000 ludzi do Afganistanu, nasze szczęście, że stanęło tylko na 1000.

Pod wpływem nowych niusów poważna część narodu zgłupiała, ślepo zafiksowana na ogromie przedstawianej czerwonej matni. Sparaliżowani bezradnością, wypatrują teraz Führera: tego który nas wszystkich od całego tego bajzlu zbawi. Złych ukarze, dobrych nagrodzi, i sprawiedliwie zrobi tak aby było dobrze. Nareszcie.

Minister Ziobro u progu IV RP.

Książę IV RP, Minister Ziobro, wyprowadza strudzonych obywateli, z niewoli Układu. Przerażony lud nie wie jeszcze, że przyjdzie mu dreptać 40 lat w kółko.

Taki nieoczekiwany bonus medialny, w postaci pielgrzymki Mazura do kraju, już teraz przekłada się na wzrost notowań kaczystów. Mało kto martwi się tym, że Lepper znowu w rządzie, że mieszkań nie ma, że budżet do bani, że cały czas tylko nowe autostrady zaczynamy budować a jakoś żadnej prawie nigdy nie kończymy oddawać, że w Ministerstwie (de)Ewolucji Narodowej ciemnogród się rozsiadł i gnije, że na Zachodzie siara za siarą, że pieniądze ogromne są marnowane, i że niedługo trzeba będzie znowu zabierać tym co mają czelność chcieć mieć więcej, niż ci którym się nie chce. 

Problem wynika zapewne z tego, że w Polsce bardzo wiele osób to tzw. "single-issue voters", osoby które nie zajmują się bardziej dogłębną analizą argumentów politycznych, a jedynie fiksują się na jednym, ogólnym sloganie który w/g nich jest jedyną ważną kwestią. Należy jednak przy tej okazji przyznać iż jest to jakiś postęp w naszej demokracji, bywały bowiem czasy kiedy głosowało się na parie bez arguementów

piątek, 20 października 2006
Tydzien jak co tydzień

Mija kolejny tydzień wesołych udziwnień, które choć jedno gorsze od drugiego, coraz mnie wzbudzają już powszechnego oburzenia. Mam wrażenie, że pokaźna część z 72% niezadowolonych z rządów IV RP osiągnęła już wysoki poziom otępienia politycznego. Desensytyzacja polityczna jest zapewne spowodowana nadmierną ilością razów i cięgów wymierzonych w nasze kolektywne poczycie normalności.

Dowiedzieliśmy się w tym tygodniu:

- że wiceminister edukacji nie ma wspólnych przodków z maupami, ale w prostej linii powstał z gliny. Ten inteligentny proces tworzenia życia znany jest również z wytworzenia innych równie ciekawych zjawisk fauny i flory.  Warto spośród nich wymienić np. osy, które składają jaja w żywych stworzeniach. Minister nie określił czy Inteligentny Dizajner stojący za tymi wytworami jest postacią pozytywnie czy negatywnie nastawioną do swojego pokręconego Stworzenia. Ja twierdzę, że chyba niezabardzo nas lubi jeśli nam zadizajnował takie okropieństwa.

Osy pasożyty to przykład Inteligentnego Dizajnu w aspekcie sadystycznym.

Osa, która składa jajka w żywym organizmie, po to aby tem mógł potem umrzeć w męczarniach to przykład Inteligentnego Dizajnu, a konkretnie stwórczego  sadyzmu.

- w Przekroju przeczytaliśmy, że pan Siemiątkowski gotów jest zeznawać przed komisją śledczą do spraw pacyfikacji Lesiaków. Wygląda na to, że jego zeznania mogą być bardzo niewygodne dla IV RP, bo w używanie służb specjalnych w latach 90-tych umoczeni byli równo wszyscy. Z Kaczyńskim na czele, jako szefem kancelarii Wałęsy. Trudno jest mi zrozumieć jak to jest, że nagrywanie Begerowej jest be, a przedruk UOPowej notatki (wraz z błędami maszynowymi!) w "Gazecie Polskiej" nie jest be. Być może wkrótce się tego dowiemy. 

- tamże przeczytaliśmy, że minister Wasserman ma problemy, bo już rok minął, a kwitów na układ jak nie było tak nie ma. A szefowie nóżką tupią. Albo minister się nie stara bo za bardzo zajmuje go walka z emerytką w sądach, albo generowanie kwitów jest dość pracochłonnym zadaniem.

- Michnik został też nagrany na taśmy (sic! co to kurde, XXI wiek jest, kto tu jeszcze taśm używa??) na których znowu nic nie ma. Ale przyjęło się już, że jak się kogoś nagrywa bez jego wiedzy to potem ten ktoś zawsze idzie na dno medialnie.

- Minister Giertych zrozpaczony tym, że jego ministerstwo niczego nie może już rozdawać, postanowił rozdawać medale. W ramach reformy szkolnictwa planuje też tworzenie obozów koncentracyjnych dla trudnej młodzieży. Chylę czoła przed tym nowatorskim pomysłem na "ostateczne rozwiązanie kwestii chuligańskiej".

- jakaś kosmitka od Praw Dziecka chce spisywać i rejestrować konkubinaty. Z łapanek ulicznych zapewne zostaną wyłączone pary homoseksualne, wiadomo bowiem, że takie pary nigdy nie mają żadnych dzieci a tylko molestują cudze.

- Lepper zawarł niesakramentalny związek z Giertychem i dostał w bonusie extra życie oraz awansował na drugi level politycznej kariery. W ramach nowego wyposażenia ma teraz strzelać z 800 PLN miesięcznie w każdego bezrobotnego. Oczekiwany Game Over udsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość, bowiem po pokonaniu Kaczyńskiego, na drugim levelu nie widać narazie boss'a który mógłby mu włoić.

Tak mało a jednak tak dużo. Może czas zaproponować konkurs pt: "Co ch..j strzeli w następnym tygodniu?". Nagród nie będzie, będą tylko kary: Zwycięzcy będą musieli obcować ze swoimi pomysłami na codzień.

 

 
1 , 2 , 3